Spodziewane zwiększenie skali przewozów na linii kolejowej 14 może skutkować wyczerpaniem się przepustowości jej początkowego odcinka. Zapewnia on wyjazd z aglomeracji łódzkiej na zachód. Jeśli tak się stanie, ograniczenia infrastruktury odbiją się na ofercie połączeń regionalnych.
W ostatnich latach ruch na linii kolejowej 14 między Łodzią a Zduńską Wolą i Sieradzem uległ istotnemu zwiększeniu. Dużo pociągów uruchamia tam Łódzka Kolej Aglomeracyjna, rośnie liczba kursów PKP Intercity, a w rozkładzie pozostają połączenia POLREGIO i Kolei Wielkopolskich do Poznania. W grudniu tego roku pojawią się
kolejne pociągi ŁKA – do Poddębic. W dłuższym horyzoncie czasowym spółka będzie obsługiwać także relację Łódź – Wieluń z wykorzystaniem projektowanej trasy
Chorzew-Siemkowice – Wieluń/Wieruszów.
Prawdopodobnie liczba pociągów dalekobieżnych ponownie się zwiększy
Kilka miesięcy temu Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego wyraził obawę, że wkrótce przepustowość podstawowego korytarza wybiegającego z Łodzi na zachód zostanie wyczerpana. Miałoby to być powiązane z dalszym wzrostem przewozów po
otwarciu pierwszego odcinka linii kolei dużych prędkości Warszawa – Łódź. Zarządca infrastruktury nie wyklucza, że do takiego scenariusza istotnie dojdzie.
– Wpływ uruchomienia pierwszego odcinka linii dużych prędkości na przepustowość linii nr 14 będzie poddany szczegółowym analizom, gdy będą znane ostateczne założenia dotyczące realizacji prac przy budowie tzw. linii Y (linii nr 85 i 86) oraz związanych z tym tras pociągów – mówi Rafał Wilgusiak z Zespołu Prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych. Zapewnia także, że spółka stale współpracuje z województwem w sprawach związanych z rozbudową oferty przewozowej. Bada też kwestię ryzyka wyczerpania się przepustowości.
Kluczowy będzie odcinek Retkinia – Sieradz
Analizy te mają dotyczyć odcinków o największym natężeniu ruchu. Na linii 14 jest to według naszego rozmówcy fragment od posterunku Retkinia w zachodniej części Łodzi do Sieradza. – Ostateczna ocena sytuacji będzie możliwa po doprecyzowaniu założeń dotyczących organizacji ruchu oraz docelowego wykorzystania nowej infrastruktury – dodaje przedstawiciel PLK.
Deklaruje on, że celem zarządcy sieci pozostaje efektywne wykorzystanie linii z uwzględnieniem potrzeb zarówno przewoźników regionalnych, jak i dalekobieżnych. Ewentualne wyczerpanie się przepustowości odbiłoby się prawdopodobnie w pierwszej kolejności na ofercie regionalnej. Pociągi dalekobieżne służby publicznej są bowiem planowane w pierwszej kolejności.